Czy wyjazd urlopowy elektrykiem to dobry pomysł?

W środku lata, gdzie temperatura na zewnątrz przekracza 30 kresek w cieniu, warto wybrać się na urlop. Najpopularniejsze kierunki w naszym kraju to oczywiście mazury, morze lub góry. Każdy raz do roku wybiera się na krótszy lub dłuższy urlop. Czy wyjazd samochodem elektrycznym różni się w jakiś sposób od wyjazdu samochodem spalinowym? Zastanówmy się nad tym.

Aspekt najważniejszy – zasięgi

Jeżeli urlop to od razu przychodzi do głowy temat zasięgu. Jak daleko będziemy w stanie zajechać na jednym ładowaniu? Czy znajdziemy odpowiednio blisko ładowarkę, aby kontynuować naszą podróż? Czy nie braknie nam prądu na kilkanaście kilometrów przed celem? Aby nie spotkała nas niemiła niespodzianka warto taki wyjazd urlopowy bardzo, ale to bardzo dobrze zaplanować. W przypadku konwencjonalnych samochodów z silnikami spalinowymi temat jest prosty. Gdy widzimy kontrolkę sygnalizującą kończące się paliwo, tankujemy i jedziemy dalej. Cała przerwa trwa może 10-15 minut. W przypadku samochodu elektrycznego na tankowanie musimy poświęcić co najmniej 30 minut. A jeżeli stacje ładowania samochodów elektrycznych będą akurat zajęte, musimy poczekać co najmniej dwa razy dłużej. Dla wielu urlopowiczów jest to wada nie do zaakceptowania. Dlatego warto jest się naprawdę dobrze przygotować. Osobiście polecałbym zorganizowanie wyjazdu na raty. W Polsce mamy mnóstwo interesujących miejsc po drodze do naszego docelowego miejsca urlopowego. Zaplanujmy ładowanie naszego samochodu w okolicach jakiegoś jeziora. Weźmy ze sobą rowery, a czas ładowania spędźmy aktywnie. Godzina czy dwie spędzone na rowerze w przepięknej okolicy na pewno nie zaszkodzi, a raczej pozwoli na poznanie wielu do tej pory niespotkanych miejsc. 

Sieć stacji ładowania samochodów elektrycznych rośnie z miesiąca na miesiąc. O ile jeszcze kilka lat temu zasięg naszego pojazdu był ograniczony baterią i brakiem ładowarek, o tyle w dzisiejszym świecie obydwa aspekty uległy znacznej poprawie. Ciągle rozrastająca się sieć pozwala na znalezienie ładowarki praktycznie w promieniu około 50 kilometrów od miejsca, w którym będziemy się aktualnie znajdować. Słowem, jeżeli jesteśmy uważnymi kierowcami, to gdy komputer pokładowy pokaże nam pozostały zasięg na poziomie około 60 kilometrów, powinniśmy się rozglądać za możliwością naładowania naszego samochodu. Dzięki temu unikniemy niemiłej niespodzianki. Istnieje wiele aplikacji na urządzenia mobilne, które ułatwią nam zadanie znalezienia najbliższej stacji ładowania baterii. Dzięki nim będziemy pewni, że w każdy miejscu szybko dotrzemy do najbliższego punktu z prądem.

Wracając do tematu urlopowego warto omówić temat ładowania samochodu elektrycznego z pełnym jego obciążeniem bagażami. W przypadku samochodów spalinowych doładowanie bagażnika torbami i rzeczami niezbędnymi na urlopowych wypadach zwiększy zużycie paliwa o około litr lub dwa na 100 kilometrów. W przypadku samochodów elektrycznych naturalnie zostanie zwiększony pobór prądu, ale jako kierowcy nie odczujemy tego znacznie. Będziemy zmuszeni częściej zatankować naszą baterię niż normalnie. Wracamy do tematu urlopu ratalnego z częstszymi przerwami na kawę, spacer, obiad i regenerację. Przyglądając się tematowi z tej właśnie strony samochody elektryczne przyczyniają się do bezpieczniejszej jazdy na polskich drogach. Często spotyka się przypadki zdarzeń drogowych z udziałem przemęczonych kierowców. Samochód elektryczny zmusza nas do zrobienia przerwy po koło 200-300 kilometrach. Dzięki temu regenerujemy się i przestajemy być zagrożeniem na drodze w przypadku nadmiernego zmęczenia. Często bowiem kierowcy samochodów ciężarowych zmuszeni są do pokonania określonej trasy, inaczej mogą stracić pracę. Właśnie w takich przypadkach zmęczenie i jazda na siłę jest szczególnie niebezpieczna. Może doprowadzić do nieszczęścia.

Niewątpliwie dużym minusem samochodów elektrycznych w kontekście wyjazdów urlopowych są ich rozmiary. Dominującym środowiskiem, w który mają swoje zastosowanie, jest miejska dżungla. Tam, na krótkich dystansach z małym obciążeniem spisują się świetnie. Często nawet jest tak, że są znacznie bardziej ekonomiczne niż pojazdy spalinowe. A zatem są samochodami małymi. Do małego bagażnika można spakować się jedynie na weekendowy wypad, ale nie na dwutygodniowy wyjazd rodzinny z psem. Niestety, w takim przypadku nie ma mowy o jakimkolwiek wyjeździe. Jeżeli zakładamy, że na urlop wybiera się młoda para, która nie ma jeszcze dzieci, tak czy inaczej należy wybierać takie miejsce urlopowe, które zapewni możliwość ładowania baterii. Nie wybierzemy się takim samochodem na koniec świata. Co więcej, samochody elektryczne są jeszcze na tyle nie popularne, że nie każdy hotel ma w swojej ofercie gniazdo, gdzie możemy podładować nasz samochód. Codzienne poszukiwania stacji ładowania mogą znacznie utrudnić i zepsuć urlopowe wojaże nawet w najbardziej rozwiniętych krajach europejskich. Należy się zatem dobrze zastanowić gdzie w jakich okolicznościach będziemy poruszać się naszym samochodem elektrycznym na urlopie.

Przykład stacji do ładowania aut elektrycznych opisanych w artykule znajdziesz tutaj: https://wallbox.pl/

Więcej na ich temat dowiesz się również na Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stacja_%C5%82adowania